Pięciolatek nie zrozumie, że trzydzieści złotych to trzy tygodnie kieszonkowego. Zrozumie za to, że ma już zakreślone dziesięć kratek, a do końca rzędu zostały dwie. Nauka oszczędzania u małych dzieci zaczyna się od tego, żeby pieniądze dało się zobaczyć i policzyć.
Cel musi być blisko
Dla dorosłego rok to rozsądny horyzont. Dla dziecka w wieku przedszkolnym nawet miesiąc to bardzo dużo. Pierwszy cel powinien być więc mały i do osiągnięcia w kilka tygodni, a najlepiej taki, który dziecko samo wybrało, na przykład konkretną figurkę albo bilet do zoo.
Pomaga, gdy cel wisi obok skarbonki. Może to być rysunek albo wycinek z gazetki. Przy każdym wrzucaniu monety dziecko widzi wtedy, na co zbiera.
Grosze są w porządku
Drobne monety świetnie nadają się na start. Dziecko ma do nich dostęp, bo zostają z zakupów albo dostaje je od dziadków. Uzbieranie 50 zł w samych dziesięciogroszówkach wymaga pięciuset monet. W pięćdziesięciogroszówkach wystarczy ich sto. Takie rachunki dziecko może zrobić samo, a przy okazji ćwiczy dodawanie.

Do tego dobrze pasuje świnka skarbonka na grosiki. Ma cel 50 zł i tabelkę z polami na 10, 20 i 50 groszy, więc kratki zapełniają się szybko, a dziecko widzi efekt już po kilku dniach.









Kieszonkowe i umowa
Regularne kieszonkowe uczy więcej niż przypadkowe monety. Wystarczy niewielka kwota, ale zawsze w ten sam dzień tygodnia. Dobrze jest od początku ustalić, jaka część trafia do skarbonki, a jaką dziecko może wydać od razu. Proporcja zależy od was. Ważne, żeby była stała i żeby dziecko ją rozumiało.
Trudniejsza część dotyczy rodzica. Jeśli dziecko wyda wszystko pierwszego dnia, a potem płacze przy półce ze słodyczami, nie dokładaj mu pieniędzy. Kolejne kieszonkowe przyjdzie w zwykły dzień i znowu trzeba będzie je podzielić.
Koniec wyzwania
Kiedy tabelka jest pełna, zróbcie z tego wydarzenie. Otwórzcie skarbonkę razem, przeliczcie monety i wybierzcie się po wymarzoną rzecz. Przy kasie dziecko płaci samo, choćby garścią bilonu. Osoba przy kasie może westchnąć, ale dziecko zapamięta, że kupiło coś za własne pieniądze.
Starsze dzieci mogą zbierać na większe rzeczy i dłużej. Wiele banków prowadzi konta dla nastolatków od 13. roku życia, zakładane za zgodą rodzica. Skarbonka i konto dobrze się wtedy uzupełniają: część pieniędzy leży w banku, a mniejszy cel dziecko ma na półce przed oczami.
Szukasz drobiazgu na 6 grudnia? Zebraliśmy pomysły na prezent na Mikołajki dla dziecka do 50 zł.